All Inclusive # Warto czy nie?
Czas na podsumowanie wakacji, a wlasciwie mala rozkmina na temat wydatkow. Co roku planuje wczesniej wakacje. W moim przypadku wiem mniej wiecej na co moge sobie pozwolic. Nigfy nie biore kredytu na wypoczynek bo uwazam ze jezdze tam na co mnie stac. Niestety bardzo duzo osob zadluza sie zeby tylko na sile pojechac np. za granice. Ja dopiero od roku zaczalem latac samolotem. Sa rzeczy w zycii wazne i wazniejsze. Zawsze staram sie odlozyc pieniadze z budzetu domowego. Nie robie nic na sile. Dwa razy bylem na all inclusive. Super spraw bez zmartwien o jedzenie, wyzerke i litry alkoholu jak kto lubi. Tylko w moim przypadku to bylo tak pol na pol. Za pierwszym razem moj syn 7 letni praktycznie jadl tylko nalesniki, pieczywo i frytki😀Moja kobieta byla w stresie, a mi przybylo 2-3 kg😄 W tym roku mial byc aneks kuchenny specjalnie pod mlodego niejadka w razie W. Niestety life is brutal. Pokoj…
Jesli chodzi o alkohol to woim przypadku jezdze z rodzina a nie z kolegami imprezowac. Kawe tez lubie sobie w pokoiku na tarasie lub balkonie wypic. Przegladajac oferty to czasami sa minimalne roznice z noclegi ze sniadaniem lub bez. Nawet jesli wydam na posilki na miescie i wyjdzie tak jak all inclusive to czy nie lepiej probowac tych lokoalnych smakow na miescie? Wycieczki fakultatywne to zawsze dodatkowy koszt bez wzgledu jaki pakiet wybierzesz, ktore nalezy wliczyc w koszta wakacji. Zostaje ostatnia kwestia. Lot samemu czy z biurem. Przeszukujac oferty lotow z wyprzedzeniem to cos wyjatkowego nie znalazlem z bagazem rejestrowanym. Lot+nocleg booking to duzo lepiej wychodzi oferta z biura nocleg z lotem i sniadaniem naprzyklad. Jesli macie jakies tipy to napiszcie mi jak wyszukujecie loty. A wy jak planujecie swoje podroze?
Komentarze