Wspomnienia z wakacji🌅😀
Na koniec musze wam powiedziec o niemilej sytuacji z synem starszym. Niestety ale odwodnil sie i bolal go brzuch. Sytuacja byla napieta a ja w tym czasie bylem w Nesebarze z reszta rodzinki. Syn starszy niecierpliwy sam na 112 zadzwonil po pomoc. Niestety pod tym numerem wysylaja prywatnie karetki. Oczywiscie mialem dwa ubezpieczenia, ale koszty duze pokrywalbym na miejscu, a dopiero po powrocie do Polski odzyskal pieniadze. Na szczescie zdazylem wrocic do hotelu i odwolac karetke a sam zadzwonilem pod numer z polisy. Skonczylo sie przyjazdem lekarza, przychodnia i dwoma kroplowkami. O 2:00 wrocilismy do hotelu. Troche stresu bylo.
Komentarze